Domy drewniane
Oglądałam ostatnio w telewizji program, w którym pokazywano domy drewniane z bali. Zastanawiam się, jak musi się w takich mieszkać. Czy są bardziej podatne na wilgoć, czy mniej? To sprawa, która mnie nurtuje. Bo jeśli tak jest, może się okazać, że domy z drewna wcale nie są taką dobrą inwestycją. A poza tym, ciekawi mnie też, jak wygląda w czymś takim ogrzewanie. Gdyby tam zainstalować centralne ogrzewanie, mogłoby zaistnieć duże zagrożenie pożarowe, tak mi się przynajmniej wydaje. Przecież domy drewniane są łatwopalne! A co w przypadku burzy? Jeśli uderzy w nie piorun, niewiele z nich zostanie. Z drugiej strony błyskawice mogą zniszczyć każdy budynek, więc to chyba nie jest reguła. Domy drewniane z bali są jednak wyjątkowo piękne. Mają w sobie tą duszę, której nie znajdzie się nigdzie indziej, w żadnym murowanym budynku. Inna sprawa, że sprowadzenie odpowiedniego surowca na takie zabudowanie musi być kosztowne. Domy drewniane są co prawda tańsze, bo nie trzeba do nich ani zaprawy, ani niczego w tym guście, a poza tym wyglądają tak stylowo. Poza tym, domy z drewna mają to do siebie, że jest ich już coraz mniej i coraz trudniej odnaleźć ludzi, którzy w takich mieszkają. Być może ma to związek z wadami, które im przypisuję, słusznie czy też nie. Oczywiście, moja miejscowość wyglądałaby dużo piękniej, gdyby były w nich domy drewniane z bal, pytanie tylko, ile by się utrzymały. Domy z drewna muszą przecież butwieć, a nikt nie chciałby mieszkać w miejscu, które się, co tu dużo mówić – powoli rozkłada. Inna sprawa, że może rozwiązałyby problem bezdomnych. Państwo byłoby stać na nie dużo bardziej, niż na betonowe blokowiska. Wtedy też nie można by było narzekać. Domy drewniane mogą być przyszłościową inwestycją. Muszę porozmawiać ze znajomym architektem – bowiem mam ochotę spróbować kupić taki gdzieś nad jeziorem. W takim miejscu nie jestem uzależniona od klimatu ani od niczego innego.
Chcesz coś dodać?