Ogrodzenia z drewna i betonu
Tak bardzo się cieszyłam emeryturą, że teraz będę mogła robić to o czym marzyłam przez całe życie: o uprawie kwiatów i krzewów. Bo czy jest coś piękniejszego niż obserwacja rozwijających i zieleniejących się listków, rozwój pęków w kwiat. Jeśli któż tego nie dostrzega i nie docenia to nie wie co traci. Wybrałam sobie działkę trzyarową niedaleko miejsca zamieszkania. Pracę nad działką zaczęłam od ogrodzenia. Zaczęło się jeżdżenie po hurtowniach i punktach ogrodniczych. W hurtowni "Ogrodzenia drewniane płoty" wybrałam trzy przęsła z drewna dębowego. W szkole ogrodniczej - panele ogrodzeniowe i jakież było moje zdumienie, że w punkcie skupu złomu znajdowała się idealna siatka ogrodzeniowa, która była mi niezbędnie potrzebna. Pracę na działce wraz z ogrodzeniem chciałam wykonać sama, lecz nawet ogrodzenia drewniane ustawić samemu to niemal syzyfowa praca. Zatrudniłam młodzieńca, który chciał sobie dorobić do kieszonkowego i praca od razu zaczęła się posuwać do przodu. Wylanie mas pod ogrodzenia drewniane i tam gdzie ma być budowlana siatka ogrodzeniowa zajęło nam cały tydzień. Ustawienie gotowych przęseł to dla takich laików jak emerytowany biurokrata i młodzik, który dopiero się uczy to nie lada sztuka. Jednak daliśmy radę. Schody zaczęły się dopiero kiedy trzeba było założyć siatkę. Siatka ogrodzeniowa ma być odpowiednio naciągnięta i tutaj pomógł nam już fachowiec. Mam już ogrodzenie - odetchnęłam z ulgą. Zaczęłam teraz robić sobie szkice gdzie ma co posadzić lub posiać. Oczywiście trzeba zacząć od przekopania tej działki, wyznaczyć ścieżki itd. W szkółce ogrodniczej gdzie kupiłam panele ogrodzeniowe, zaopatrzyłam się w odpowiedni sprzęt, taki jak szpadel, łopatę, grabki, taczkę. Kopałam, kopałam i się wkopałam w ból kręgosłupa. Poprosiłam znowu młodzieńca o pomoc. Uwinął się bardzo szybko. Ta praca przy działce zbliżyła nas do siebie, zaczęliśmy rozmawiać i razem planować siew i sadzenie. Kiedy założyłam już panele ogrodzeniowe wokół drzewek owocowych dla ochrony przed szkodnikami, zabraliśmy się do siewu. Była to cudowna zabawa. Kiedy wszystko zaczęło kwitnąc mój ogród wyglądał jak zaczarowany.
Chcesz coś dodać?