taśma klejąca
Skończyła mi się taśma klejąca, więc pobiegłam do papierniczego na rogu, a tam taśmy nie mają, ale za to jest owijarka i belownica. Tłumaczę sprzedawczyni, że potrzebna mi taśma klejąca, a nie żadna owijarka, czy belownica. Mówię, że pakuję prezenty i potrzebna mi przezroczysta taśma klejąca, tak żeby nie było jej widać. Na co kobiecie zaświeciły się triumfalnie oczy i mówi, że skoro pakuję prezenty to znaczy, ze je owijam, a skoro owijam to nieodzowna będzie owijarka. Nie miałam pojęcia czym jest owijarka, ale nie wydawało mi się żebym tego potrzebowała, byłam dość nieufnie nastawiona do faktu, że owijarka w jakiś znaczący sposób zwiększy mój komfort przy pakowaniu prezentów pod choinkę dla całej rodziny. Byłam chyba jeszcze w świątecznym szale zakupowym bo dałam się namówić na ową owijarkę, sprzedawczyni owinęła mnie po prostu wokół palca. Na szczęście, że belownica poszła w zapomnienie bo pewnie wyszłabym z papierniczego na rogu zupełnie skołowana z owijarką i belownicą, ale bez taśmy. Scenariusz spełnił się w 30%. Przyszłam do domu z niczym i zaczęłam zastanawiać się jak teraz zapakować te niesforne prezenty, czasu nie było za dużo, za kilka godzin moja mama wracała z pracy, a siostra mogła wpaść w każdym momencie. Potrzeba matką wynalazku. Skoro nie miałam taśmy to postanowiłam wykorzystać sznurek i za pomocą owijarki okręcić go ozdobnie wokół kartoników owiniętych uprzednio w papier do prezentów. Trochę się nad tym namęczyłam, ale efekt był naprawdę dobry, byłam zadowolona, w duchu cieszyłam się nawet, ze dałam się namówić na tą owijarkę. Przynajmniej paczki wyglądają oryginalnie. Zaczęłam zastanawiać się co sama dostanę pod choinkę. Na mamę zawsze można było liczyć, jej prezenty zawsze były dobrze przemyślane i bardzo indywidualne. Moja siostra jednak lubiła robić sobie ze nie jaja i dawała mi tak absurdalne rzeczy, że trudno to wyrazić. Nie zdziwiłabym się gdyby w paczce od niej była belownica.
Chcesz coś dodać?