Piotr i Paweł to studenci informatyki

Piotr i Paweł to studenci informatyki, a jednocześnie pasjonaci bilarda. Postanowili połączyć przyjemne z pożytecznym. Na III roku studiów założyli „bilard sklep” czyli witrynę w Internecie, na której sprzedawali akcesoria bilardowe. Na asortyment składały się stoły, sukna, kije, lampy, szczotki do sukna, bile, trójkąty, mostki i krzyżaki mosiężne oraz podpórki do kijów. Niektóre akcesoria bilardowe sprzedawali w zestawach. Cena zależała od ilości artykułów w zestawie, ich jakości i materiałów, z których zostały wykonane oraz marki. Firmowe akcesoria bilardowe były znacznie droższe od artykułów wyprodukowanych w krajach azjatyckich. Marka kosztuje. Niestety, „bilard sklep” nie spełnił pokładanych w nim nadziei i nie przyniósł spodziewanych dochodów. Mimo, że przedsiębiorczy studenci spędzali coraz więcej czasu przed monitorami, to efekty ich działań były mizerne. Wyniki finansowe mówiły same za siebie. „Bilard sklep” został zlikwidowany. Przyczyną porażki były długoletnie przyzwyczajenia miłośników bilarda. Fascynaci tej gry chcieli czuć strukturę sukna, przyjrzeć się dokładnie kupowanym produktom oraz wyważyć kije w dłoniach. Niestety, uniemożliwiała im to sprzedaż internetowa. Po przeprowadzeniu badań preferencji klientów, Piotr i Paweł postanowili zaryzykować jeszcze raz. Otworzyli „realny” punkt sprzedaży, który nazwali „Bilard sprzęt”. Szybko się okazało, że jest to strzał w dziesiątkę. Po pierwsze, znaleźli całkiem niedrogą lokalizację w centrum Krakowa. Po drugie, przyjęli do spółki zawodowego gracza w bilarda, który dokładnie znał potrzeby potencjalnych klientów. A co najważniejsze, odpowiedzieli na niespełnione w przypadku witryny internetowej, wymagania kupujących: pozwolili im dotykać, czuć strukturę materiałów oraz zapewnili bezpieczeństwo transakcji. W odróżnieniu do swojego poprzednika, „Bilard sprzęt” dość szybko zaczął przynosić zyski. Nawet jeśli były one dzielone na trzech wspólników, to i tak stanowiły niezły zastrzyk gotówki. Po trzech latach niespełna dwudziestopięcioletni biznesmeni otworzyli kolejny „Bilard sprzęt”. Tym razem w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie rozgrywane są Mistrzostwa Polski Uczniowskich Klubów Sportowych. Przedsiębiorczy studenci liczyli przede wszystkim na portfele należące do rodziców i opiekunów przyszłych mistrzów. I na szczęście się nie przeliczyli.

Chcesz coś dodać?
nick (wymagane)

treść (wymagane)