Postaw na wygodę
Na dywanie były porozrzucane buty treningowe synów. Buty And1, bo o takie prosili mnie synowie, w ogóle nie było zniszczone, co napawało mnie zdziwieniem. Przy aktywności, nie tylko sportowej, synów powinny być już zdewastowane, ale na szczęście trzymały się twardo. Muszę zwrócić uwagę synom, żeby posprzątali w pokoju. Ja im sprzątać nie zamierzam, sami będą musieli odstawić buty And1 na miejsce, to będzie ich pierwsze zadanie. Następnie pościelą łóżka, poukładają zabawki, umyją podłogi w całym domu i wyszczotkują dywan. Będą mieli co robić! I niech zapomną o tym, że kupię im nowe buty Timberland. Stare są w świetnym stanie i naprawdę nie obchodzi mnie, że pojawił się w sklepie nowy model i każdy chłopak z klasy o takich marzy. Ich tata wczoraj sobie też kupił buty Timberland, tylko bardziej stylowe niż te ich. To ich podbudowało do nowego marudzenia o buty. Ale będę nieugięta! Patrząc na bałagan chłopców, nie mogłam zrozumieć co w tym całym pobojowisku robią buty Lacoste, mojej córki. Bardzo ładne buty, białe, proste, w których córka zawsze wędruje na lekcje tenisa. Może stworzyli ten chaos w ramach protestu przeciwko mnie, bo jestem niedobrą matką i nie chcę im kupować nowych butów. Powiedziałam im, że, jeżeli chcą częściej zmieniać obuwie, muszą wybierać inne marki, a nie takie jak buty Lacoste czy buty And1, które są praktycznie ze stali i nie do zdarcia. Ale oni nie chcą innych butów, te im doskonale służą. Osobiście, jako matka niesfornej ferajny, jestem zadowolona z obuwia tych marek. Sama zresztą sobie kupiłam buty Lacoste, ponieważ są one stylowe i delikatne, a ja nie lubię ogromnych butów, lubię zgrabne buciki i te właśnie takie są. Córka była zdziwiona. Ona myśli, że dorośli ubierają się zupełnie inaczej, jak kosmici. Mąż sobie także chwali buty Timberland. Są nie tylko wygodne na co dzień, do pracy, ale sprawdzają się także podczas niedzielnych spacerów.
Chcesz coś dodać?